Owoc naszej nieco mrocznej kolaboracji z Herrgott Universum.
Oto trzy miniaturowe pomniki współczesnego zmęczenia. Wydrukowane w 3D i składane z czułością, na jaką stać chyba tylko zakład pogrzebowy dla marzeń klasy średniej.
Wyglądają, jakby wyrwano je prosto z cmentarza dla wybitnie przebodźcowanych introwertyków, którzy właśnie porzucili mrzonki o work-life balance na rzecz estetycznego kontemplowania ściany. To nie jest po prostu dekoracja. To jest Twój osobisty komentarz. Zamiast udawać, że wszystko ułoży się w harmonijną całość, możesz po prostu postawić na biurku mały nagrobek swoich ambicji i powiedzieć: „Tak. I co z tego?”.
Kiedy to się przydaje?
- Gdy ktoś na open space mówi z nieuzasadnionym entuzjazmem: „myśl pozytywnie!”.
- Gdy kolejny raz słyszysz, że wypalenie to „tylko kwestia złego mindsetu”.
- Gdy potrzebujesz eleganckiego sposobu, by wreszcie wyrazić to ciche, acz stanowcze: „wystarczy”.
Dla kogo to idealny prezent?
Dla zmęczonego pracownika korpo, dla studenta w trakcie sesji, dla przyjaciółki po rozstaniu, lub po prostu – dla każdego, kto ceni rzeczy piękne, ostateczne i odpowiednio absurdalne.
W zestawie (czyli wyprawka na ten nieco spokojniejszy świat):
- 3 wybrane Mogiłki (drukowane na drukarce 3D, materiał to ekologiczny PLA, 10 cm wysokości – dekadencja w wersji kompaktowej, zmieści się nawet w wynajmowanej kawalerce).
- 3 elektryczne świeczki LED. Ich ciepłe, lekko nerwowe migotanie do złudzenia przypomina tlącą się jeszcze w Tobie nadzieję, że ten piątkowy mail od szefa to jednak nic pilnego. Co ważne: światło nie kopci i nie gaśnie od Twojego ciężkiego westchnienia.
- Baterie w środku. Bo zmuszanie Cię do biegania po deszczu za okrągłymi pastylkami do zegarka byłoby już ostatecznym aktem tej tragedii.
Nekropolia haseł
Wybierz swój ulubiony rodzaj defetyzmu.
Klasyka egzystencjalna:
- martwy Polak po szkodzie
- tu stygnie gorąca głowa
- już taki jestem zimny drań
Medyczny realizm:
- miał rację, był chory!
- piach leczy rany
- do pogrzebu się zagoi
Minimalizm z nutą absurdu:
- nogi do przodu
- nie żyje, żyje nam
- inni mają gorzej
To nie jest produkt ponury. To jest produkt boleśnie świadomy. Czarny humor w czystej postaci, który nie dołuje — on po prostu klepie Cię po plecach i mówi: „Wiem. Też tak mam”.
Skoro i tak wszystko się kiedyś skończy, to niech przynajmniej ładnie świeci na Twoim biurku. Wybierz swoje hasła i dodaj zestaw do koszyka.









































Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.